sobota, 3 września 2011

Wychodzę z siebie i spoglądam na nas trochę z boku.
Wiem za kogo się mamy: koneserki kina, literatury i muzyki.
Takie oczytane, takie osłuchane. Widziałyśmy już wszystko i zjadłyśmy wszystkie rozumy.
W tym dymie fajek, z ustami czerwonymi od wina nawet czasem nam wierzę.
Spoglądam na nasze śmieszne makijaże i markowe ciuchy.
I słucham tych bzdurnych wywodów.
Ile to chłopaków, ile to imprez i że papierosy drożeją.

Założyłyśmy za duże szpilki naszych mam.


2 komentarze:

  1. oż kurwa.

    nie stać mnie na więcej słów. bo Ty wiesz.

    OdpowiedzUsuń
  2. że to prawda, i że ja wiem, że to prawda. jebana.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy