Moje uczucia są nielegalne. Moje myśli są nielegalne. Gdyby było prawo regulujące stopnie zażyłości już siedziałabym w więzieniu. Biłabym metalowym kubkiem o pręty wspomnień, a ubrana była w pasiak z wyrzutów sumienia. Co dzień mijałabym salę przesłuchań z której wydobywałyby się krzyki innych skazanych za myśli. Następnie mijałabym wielkie krzesło elektryczne, roztaczające swe jestestwo nad całym zamkniętym światem złoczyńców uczuć. Ono niczym Zeus Gromowładny łypałoby swym groźnym okiem, choć nie wpisanym w trójkąt, i nie Chorusa. Strażnicy patrzyliby na mnie groźnie, spod strażniczych czapek. Oni nigdy nie mieli nieczystych myśli, oni nigdy nie tęsknili, oni nigdy nie czuli czegoś wbrew ogólnej sytuacji w kraju, w mieście, w Tobie. Ich ubranka miałyby kolor bieli- niepokalanie poczęte dupki.
czwartek, 24 czerwca 2010
Okulary.
Poranki.
Chuj!
Skończyłam. Piękna poezja!
wtorek, 22 czerwca 2010
Czy ktoś mi może łaskawie wyjaśnić dlaczego słońce postanowiło dziś wstać na północy?
Dziwny rok pierwszych razów. Pierwszy chłopak Pierwsza studniówka Pierwsza złamana kończyna Pierwsza matura Pierwsze rozstanie Pierwsze najdłuższe w życiu wakacje Pierwsze niebawem studia