piątek, 30 sierpnia 2013


Nie mogę zasnąć. Może to jest właśnie ten moment, w którym się wieszam?

Od tych słów mogłabym zacząć swoją książkę, gdyby nie to, że nie jestem w stanie stworzyć niczego dłuższego, niż strona A4.
Mogłabym, więc napisać wiersz, gdyby nie to, że zwyczajnie nie potrafię.
Właściwie, gdybym była zdolna, byłabym w stanie stworzyć z tego milion innych rzeczy.

A tak pozostaje mi jedynie powtarzać wciąż  „W piękny ranek majowy smukła amazonka, siedząc na wspaniałej kasztance, jechała kwitnącymi alejami Lasku Bolońskiego”.


niedziela, 10 lutego 2013



Obyśmy byli wiecznie zakochani...


sobota, 15 grudnia 2012



Pielęgnuję w sobie nienawiść do świata.


wtorek, 20 listopada 2012



Dychotomia samotności

Siedźmy po cichu, nie mów nic. Ja już milczę.
Nie patrz nawet w moim kierunku. Ja już od dawna mrużę oczy.
Skup się na swoich jak zawsze ważnych rzeczach, ja miłość przeleję na księżyc.
Bardzo ważne dla mnie jest, żebyś oczu nie podniósł znad książki, gdy będę Cię z nim zdradzać.
Mój wieczór, moje łóżko, mój księżyc. Stój tam gdzie stoisz.

poniedziałek, 4 czerwca 2012




Mam czterdzieści lat, całe życie za sobą i przegrałam wszystkie marzenia.




piątek, 6 kwietnia 2012

-Popełniłam błąd.
-O jejku, co za niefart.

poniedziałek, 13 lutego 2012

Moje głębokie stany depresyjne nie świadczą o wrodzonej wrażliwości.
O jakimkolwiek artyzmie mojej osoby.
Daleko do jakiejś wielkości, wyjątkowości bytu.
Myśl głęboka jest nie do osiągnięcia.
Wiedza z dala ode mnie.
A jednak czuję zaciskający się krąg na mojej szyi.
Nie uciekniesz od przeszłości.
Jesteś tylko małym żałosnym człowieczkiem o genetycznych tendencjach do nałogów i psychozy.

Obserwatorzy