czwartek, 29 lipca 2010

Przenoszę się, Wynoszę się
Przeprowadzam się, Wyprowadzam się
Przechodzę, Wychodzę
Przebiegam, Wybiegam
Przeczuwam, Wyczuwam
Przepraszam, Wybaczam

przewydywalne

środa, 14 lipca 2010


Żydzi wierzą, że na całe życie jednego człowieka przeznaczony jest określony limit słów. Kiedy ów limit się wyczerpie określony człowiek po prostu zaniemawia. Zapewne nie dzieje się to z dnia na dzień, stopniowo im jest starszy tym mówi mniej, chyba że był cichy w młodości wtedy na starość staje się gadułą.
Czy są limity w innych aspektach życia? Powiedzmy takie kontakty damsko-męskie:
-było kilku mężczyzn na jedną noc
-było kilku takich co świata poza mną nie widzieli, i nie dało się wytłumaczyć że ja nie jestem zainteresowana
-był związek czysto fizyczny
-był romans na doczepkę
-były zauroczenia
-były zakochania
-był związek na odległość
-była miłość wirtualna
-był nawet jeden Związek przez duże "Z", bez uczucia, jednak zawsze przez duże
-były zapewne zauroczenia jednostronne, których już nawet nie pamiętam
- i pewnie coś jeszcze by się znalazło.
A teraz pojawia się moje pytanie: Czy mój limit mężczyzn już się wykończył?

wtorek, 6 lipca 2010


Czasem nawet bywam ładną dziewczyną, zastanawiam się jednak jak to jest być piękną kobietą. I co lepsze, i co ciekawsze, czy ja kiedyś będę piękną kobietą. Mam już 19 lat, a nie poczuwam się do tej roli. Nie wiem nawet czy w mojej garderobie wisi takie przebranie. Czy piękna kobieta to wygląd? Strój? Zachowanie? Wszystko razem? Pewnie tak. Zastanawiające jest jednak gdzie we mnie jest ten ubytek nie pozwalający mi na zostanie piękną kobietą. Albo nawet nie piękną, po prostu kobietę. 19 lat, miseczka 80C, wzrostu w dowodzie 168, obwód bioder powyżej 90, gdzie więc ten ubytek? Gdzie więc podziała się ta przepustka do kobiety?


Jeśli będziecie się smarować kiedyś balsamem brązującym nie zapomnijcie potem umyć rąk.

Obserwatorzy