
Czasem nawet bywam ładną dziewczyną, zastanawiam się jednak jak to jest być piękną kobietą. I co lepsze, i co ciekawsze, czy ja kiedyś będę piękną kobietą. Mam już 19 lat, a nie poczuwam się do tej roli. Nie wiem nawet czy w mojej garderobie wisi takie przebranie. Czy piękna kobieta to wygląd? Strój? Zachowanie? Wszystko razem? Pewnie tak. Zastanawiające jest jednak gdzie we mnie jest ten ubytek nie pozwalający mi na zostanie piękną kobietą. Albo nawet nie piękną, po prostu kobietę. 19 lat, miseczka 80C, wzrostu w dowodzie 168, obwód bioder powyżej 90, gdzie więc ten ubytek? Gdzie więc podziała się ta przepustka do kobiety?
Jeśli będziecie się smarować kiedyś balsamem brązującym nie zapomnijcie potem umyć rąk.
to Ty na zdjęciu?
OdpowiedzUsuńchyba dla kontrastu z treścią, bo do kobiety niczego Ci nie brakuje. Chociaż... ja może pod względem fizycznym też jestem, ale tak ogólnie... nic, a nic.
Kamila z3g.