Czy to normalne że nie znając kogoś a widząc jedynie jego zdjęcia czytają kilka zdań które napisze możemy powiedzieć jakim jest człowiekiem?
Zdjęcia mogą być fotomontażem, a warsztatu piśmienniczego każdy może się nauczyć.
I to nie tak że wina internetu, że cyber-seks i że randki w ciemno.
Chodzi o wszystkie listy miłosne pisane na przestrzeni wieków. Bywało często bowiem przecież tak, że ludzie omal się nie znając, kontaktowali się ze sobą tylko za pomocą listów. I mówi się, że to były wielkie miłości.
Tylko czy osoba opisywana jest prawdziwa? No i niby mogę skłamać mówiąc że mam rude włosy ale sposób w jaki to napisze odzwierciedla cząstkę mnie, ale co właśnie jeśli wyuczyłam się warsztatu? To trochę tak jak z nauką manipulacji ludźmi, w pewnym sensie uczymy się ukrywać nasze wady i zamieniać je na zalety. W pewnym sensie każda nauka jest manipulacją, gdyż nadaje naszym czynom pewien nienaturalny i wyuczony charakter. Skąd więc pewność, że szczęście osoby ze zdjęcia jest prawdziwe?
Anorektyczne modelki też się uśmiechają.
Kilka wątków w jednym tekście zwiastuje nieodwracalny i nieodwołalny początek roku akademickiego.
Od wieków nie byłam w teatrze, a nagle muszę napisać recenzję. Pomocy!
że niby masz coś do rudych włosów?
OdpowiedzUsuńłatwiej jest się łudzić, że osoba po drugiej strony kartki, teraz częściej ekranu jest taka jaką siebie opisuje. czyż nie piękniej jest myśleć, że rozmawia się z osobą, o takich samych zainteresowaniach, o oczach o jakich się śni, o wymarzonych rysach twarzy i takiej, która kocha Poświatowską choć na co dzień, w swojej własnej rzeczywistości zastanawia się czy to aktorka i w którym to serialu ostatnio grała, bo nie kojarzy.
ludzie wolą chodzić prostymi ścieżkami... pamiętaj o tym.