czwartek, 31 marca 2011




Przez chwilę byłam chora
Przez chwilę myślałam, że żeby pójść do kina trzeba mieć parę
Przez chwilę twierdziłam, że wszystko jest ciekawsze z kimś
Przez chwilę, nie wiedzieć dlaczego, przestałam być samowystarczalna
Na szczęście na wszystko są tabletki
Na szczęście ze wszystkiego można się wyleczyć
Na szczęście wróciłam do starego stanu rzeczy
Na szczęście znów jestem suką bez uczuć.

Płakałabym gdybym to straciła.

2 komentarze:

  1. Samotność, samotność, samotność. Kocham ją i nienawidzę. Przeklinam i tulę mocno w potrzebie.
    Też miałam niedawno opisany wyżej stan, byłam chora, myślałam, że łatwiej się oddycha z kimś, przy kimś, obok kogoś. Ale dziś świetnie oddycham sama... znów sama i jest mi z tym dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. samotne kino odkryłam lata temu. i polubiłam to

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy